Unlimited Web HostingFree Drupal ThemesDeposit PokerFree Drupal Themes

Chcesz się zareklamować na naszej stronie? Zadzwoń!

Jacek Kardach
602 684 877

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

Minął tydzień od pierwszego spotkania półfinałowego w 3 lidze Kobiet, pomiędzy drużynami TKS Siatkarz Jarocin i SPS Słupca. Pamiętamy wynik tamtego meczu, który dla naszego zespołu był niezwykle niekorzystny... Przegraliśmy 3 sety, a najgorsze, że nie ugraliśmy żadnego! To właśnie postawiło nas przed bardzo trudnym zadaniem, czyli musieliśmy wygrać na boisku przeciwnika 0:3 i liczyć na lepszy stosunek małych punktów. Oczywiście to sport, a w nim wszystko jest możliwe, więc ruszyliśmy w sobotnie popołudnie na mecz wyjazdowy, z wiarą, że uda się ograć przeciwniczki na ich terenie! Razem z nami wybrali się nasi wspaniali kibice, aby pomóc nam osiągnąć upragniony cel!
Przebieg pierwszego seta to przede wszystkim mnóstwo własnych błędów zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie! A o końcowym wyniku tej partii zadecydował jeden przestój. Prowadząc 16:18 straciliśmy 6 punktów z rzędu i pozwoliliśmy gospodyniom na zwycięstwo do 21. Przegrana jednego seta odebrała nam, w tym momencie, szansę awansu do finału. Jednak chcieliśmy pozostawić po sobie dobre wrażenie, więc wyszliśmy na drugą partię w nadziei, że uda się wygrać. Wynik tej odsłony będzie chyba najlepszym odzwierciedleniem tego co działo się na boisku. 25:14 mówi samo za siebie... 2:0 nie napawa optymizmem, ale nadal można wyjechać z głową podniesioną do góry. Trzeba było coś zmienić, bo nic się nie układało. Nastąpiły zmiany na pozycjach i graliśmy dalej. Początkowo obraz gry nie uległ poprawie, a zawodniczki ze Słupcy prowadziły już 9:4... Nagle jednak coś drgnęło, a na twarzasz naszych zawodniczek pojawił się uśmiech. Powoli zaczęliśmy zbliżać się do rywalek, doprowadzając do remisu po 15. Przez chwilę graliśmy punkt za punkt, ale nagle wyszliśmy na prowadzenie 17:20! Euforia nie trwała długo, bo rywalki zdobyły pięć oczek z rzędu i prowadziły 22:20. W końcówce seta zrobiło się nerwowo, a grające u siebie słupczanki miały piłkę setową... Tym razem jednak to my zachowaliśmy więcej zimnej krwi i wygraliśmy seta! Wpłynęło to bardzo dobrze na Nasze dziewczęta! Pojawił się uśmiech i wiara, że to nie wszystko na co nas stać! W kolejnej odsłonie gramy bardzo dobrze od samego początku. Zdobywamy punkty seriami i kontrolujemy grę. Cząstkowe wyniki seta to 5:10, 9:15 i 13:17. Właśnie przy ostatnim wyniku zdarza się nam pierwszy przestój! Tracimy 5 kolejnych punktów i niestety już przegrywamy. Na szczęście po chwili odzyskujemy prowadzenie (18:20). A tu kolejna czarna seria 5 -cio punktowa. Dlaczego właśnie teraz... Próbujemy jeszcze walczyć, przecież chcemy coś sobie udowodnić! Udaje nam się zdobyć dwa punkty, co sprawia, że jest 23:22... Tego jednak wieczoru, to wszystko na co nas stać. SPS Słupca wygrywa czwartą partię 25:22 i pieczętuje awans do finału 3 Ligi serii B. Nam na pocieszenie pozostaje walka o brązowy medal.
W tym sezonie wszystko układało się bardzo dobrze, aż do momentu, gdy nadeszła decydująca faza... Graliśmy niezłą siatkówkę, co sprawiło, że wyszliśmy z grupy do kolejnej fazy, ulegając tylko zespołowi z Kalisza. Wszystko byłoby pewnie lepiej, gdyby w najważniejszym momencie mieć do dyspozycji wszystkie zawodniczki... Drugą ważną rzeczą jest fakt, że połowa zespołu to dziewczęta grające w młodziczkach... I podając ten fakt nie mam wcale na myśli tego, że są to młodsze dziewczęta, które nie zawsze radzą sobie ze stresem, w starciu ze starszymi. Chodzi po prostu o to,że nasze ligi się pokrywają. Pech chce,że gramy tego samego dnia! Młodziczki najpierw grają od rana swoje mecze, a później muszę rozegrać jeszcze mecz 3 ligi... Chociaż to młode organizmy, to jednak nie łatwo zagrać na najwyższym poziomie przez cały dzień! Dlatego jestem pełen podziwu i dziękuję im za to, że nie narzekają, tylko podejmują walkę!
W sobotę 31 stycznia znów czeka nas ta sytuacja. Najpierw od rana młodziczki zagrają w Poznaniu dwa mecze, a po południu mecz o trzecie miejsce w 3 lidze. Już dziś serdecznie zapraszamy!!!

Subskrybuj kanał RSS serwisu