Unlimited Web HostingFree Drupal ThemesDeposit PokerFree Drupal Themes

Chcesz się zareklamować na naszej stronie? Zadzwoń!

Jacek Kardach
602 684 877

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

Początek, obfitującego w siatkówkę w naszym mieście, weekendu rozpoczął się na sali gimnastycznej ZSP nr 2. Od godz. 10:00 bowiem, swój ostatni turniej półfinałowy, rozgrywały młodziczki Siatkarza. Oprócz gospodyń w Jarocinie zagrały zespoły: Energetyk Poznań i Kaniasiatka Gostyń.
W pierwszym spotkaniu stanęły naprzeciw siebie drużyny TKS Siatkarz Jarocin i Energetyk Poznań. Jarocinianki chciały zrewanżować się przyjezdnym za porażkę 2:1, której doznały na wyjeździe, podczas turnieju rozgrywanego w Poznaniu. Przede wszystkim jednak chciały udowodnić, że są zespołem, który zasłużył na grę w finale i tylko dlatego, że trafiły do tak silnej grupy nie wywalczyły awansu. Scenariusz tego pojedynku przewidział tak jak poprzednio tie-breaka. Po pierwszym wygranym secie do 20, w drugim nastąpiła porażka w identycznym stosunku. W decydującym secie, na szczęcie, tym razem to my okazaliśmy się lepsi wygrywając 19:17!
W drugim meczu poznanianki wygrały 2:0 z Gostyniem. W ostatnim meczu jarocinianki wygrały w tie-breaku z Kaniąsiatką.
Oczywiście wygrana z Energetykiem bardzo ucieszyła wszystkich, jednak w sercu pozostał żal… Wszystko dlatego, że los nie był łaskawy, a system niesprawiedliwy. Przypomnę, że grupy półfinałowe zostały utworzone drogą losowania. Po raz kolejny ktoś kto ustala regulamin nie ma zdrowego rozsądku i nie potrafi przewidzieć sytuacji, jaka ma miejsce właśnie teraz. W jednej grupie znalazły się trzy zespoły, które pretendują do zdobycia złotego medalu w tej kategorii wiekowej! A do finału wychodzą dwa pierwsze miejsca z grupy. W tym momencie wiadomo było, że jedna z drużyn odpadnie… Pech chciał, że to właśnie my. Dlaczego piszę, że pech. Ano dlatego, że w pozostałych grupach znalazły się zespoły, z którymi wygrywaliśmy w poprzednich fazach i to gładko. Po drugie byliśmy gospodarzami ostatniego turnieju, kiedy wszystko było już wiadomo. Co by było gdybyśmy rozegrali turniej u nas wcześniej? Wszystko to po prostu pokazuje niedoskonałości systemu, ale nikt z władz związku nic nie robi, aby to zmienić! Krzywdzi się zawodników i trenerów. Ich ciężka praca na treningach w tym momencie zostaje po prostu olana. Gdy to piszę jest mi smutno i denerwuje mnie to, że pozostaje nam gra o miejsce 7, gdy zasługujemy na to, aby grać o medale! Napisałem nawet pismo do WZPS. Zaproponowałem rozwiązania, aby w finale znalazła się 8 drużyna, ponieważ regulamin przewidywał, że w finale zagra 6 drużyn, które wywalczyły awans z półfinałów plus zespół ze Środy Wlkp., który ma zawodniczkę w SMS-ie. Nie zgodzono się jednak na moje propozycje.
Ból będzie jeszcze większy gdy okaże się, że jedna z drużyn, które awansowały z naszej grupy zdobędzie medal mistrzostw wielkopolski. Będzie to świadczyło o tym, że i my mogliśmy ten medal wywalczyć. Oprócz medalu 3 pierwsze miejsca uzyskują prawo gry w rozgrywkach szczebla centralnego (..ach kolejne wyjazdy, które dały by nowe doświadczenia i pozwoliły przeżyć wspaniałą przygodę…). To wszystko sprawia, że pojawiają się łzy rozpaczy, ponieważ chory system zabrał nam prawo do szczęścia, do spełnienia marzeń. Bo naszym wspólnym marzeniem było właśnie zdobyć medal w tym roku!

Subskrybuj kanał RSS serwisu